tel. kom. 693-396-774
tel./fax: (71) 336 10 36
e-mail: centrum@biomed.org.pl

Czym jest sensomotoryka?

Wyszukaj w serwisie

Sensomotoryka – czucie i ruch w rozwoju człowieka

Jedną z najbardziej intrygujących zagadek biologii, a zarazem najbardziej fascynującym procesem rozwoju jest tworzenie się systemu nerwowego człowieka. Cały proces ma swój początek już w łonie matki. Dziecko mając niespełna dwa miesiące po poczęciu reaguje na dotyk, a pierwszym obszarem wrażliwym na bodźce czuciowe są okolice ust. Można powiedzieć, że początkiem wszystkiego jest odczuwanie i szukanie równowagi.
 
 
Cały Wszechświat – od planet i innych ciał niebieskich do elektronów krążących wokół jądra atomów – wszystko jest w ruchu. W naszym ciele każda, nawet najmniejsza komórka, porusza się i jest poruszana przez inne komórki znajdujące się w jej otoczeniu. Dzięki trzem głównym kierunkom ruchu (obrót w prawo, w lewo oraz ruch do przodu i do tyłu) poznajemy przestrzeń, czas i intensywność. Poszczególne zmysły człowieka rozwijają się stopniowo, ale dziecko korzysta z nich przez cały czas, a nie dopiero wtedy, gdy całkowicie się rozwiną i będą doskonale pracowały. Układ nerwowy uczy się przez działanie, a możliwością rozwoju jest doświadczenie.

 
Według koncepcji stworzonej przez szwajcarskiego psychologa Jana Piageta, uczenie się jest funkcją „percepcyjno-ruchową”. Wyodrębnił on też cztery stadia rozwoju poznawczego, polegające na przechodzeniu od myślenia sensoryczno-motorycznego do myślenia formalnego. Każde, nawet małe wrażenia (bodziec), przeżycia (sekwencja bodźców), doświadczenia (ocena, uogólnienie) oraz pamięć (wspomnienie, porównanie) tworzą w mózgu sieć neuronalną. Można ją porównać do dysku komputerowego. Zanim jednak ten komputer zacznie prawidłowo działać, musi być odpowiednio zaprogramowany. Takimi podstawowymi programami „wgranymi” do naszego mózgu są właśnie odruchy wczesnodziecięce.
Odruchy wczesnodziecięce to nieświadome czynności i reakcje, które pomagają niemowlakowi w pierwszych tygodniach życia, zapewniają mu ochronę i bezpieczeństwo oraz pomagają trenować ruchy. To właśnie dzięki nim mózg uczy się wzorców ruchu we właściwej kolejności, tworząc swoje pierwsze struktury. Rodząc się z takimi zaprogramowanymi wzorcami ruchowymi, wykorzystujemy je do osiągania kolejnych etapów rozwoju. Przez każdy ruch, działanie, naśladowanie, omijanie, obracanie, odwracanie tworzy się przestrzenny układ odniesienia. Bardzo ważne jest więc raczkowanie, ponieważ dzieci w tej fazie „trenują” wiele ważnych funkcji mózgu. Należą do nich również liczne i nowe wzorce ruchowe, które wypierają odruchy wczesnodziecięce.
 
 
Rodzice opiekujący się dziećmi będącymi w fazie raczkowania boją się o ich bezpieczeństwo, ponieważ maluchy wspinają się, wkładają wszystko do buzi, ściągają przedmioty ze stołu, dotykają wszystkiego, co mają w swoim zasięgu. To jest właśnie ich czas! Nie krępujmy ruchów dziecka za ciasnym ubraniem lub jego nadmiarem. Niewygodna odzież sprawi, że będzie dziecku niewygodnie się poruszać. Dziecko eksplorując otoczenie nabywa wielu różnych doświadczeń zmysłowych. Spostrzega, dotyka, słyszy, czuje i rusza się. To właśnie zwykła podłoga staje się takim zmysłowym „portalem” rozwoju małego człowieka. Dziecko długo pozostawione w łóżeczku, kojcu czy na łóżku, otoczone tuzinem poduszek może zacząć później raczkować, a nawet z opóźnieniem nauczyć się chodzić!
 
Raczkowanie odgrywa ważną rolę również w kształtowaniu funkcji wzrokowych przez:
  • stymulację przedsionkową;
  • zdobywanie orientacji w stronach i schemacie ciała;
  • doskonalenie koordynacji okoruchowej;
  • rozwój współpracy międzypółkulowej
  • wzmacnianie mięśni szkieletowych;
  • doskonalenie fiksacji wzrokowej;
  • doskonalenie ruchów śledzących oczu;
  • naturalny trening akomodacji (dzięki przenoszeniu wzroku na różne odległości) i konwergencji (podczas patrzenia z bliska);
  • doskonalenie orientacji przestrzennej oraz umiejętności oceny wielkości, kształtu, barwy i odległości.
     
 
Maluch w rozwoju ruchowym przechodzi więc od stabilności umożliwiającej kontrolowanie stawu pod obciążeniem, przy rozciąganiu lub w ruchu do mobilności, która jest zdolnością do inicjowania ruchu lub istnienia funkcjonalnego zakresu ruchu pozwalającego utrzymać postawę ciała. W efekcie takiego działania kształtuje się zręczność. Jest ona zdolnością do wykonywania celowych ruchów oddalonymi częściami ciała przy zagwarantowaniu stabilności tułowia. Zręczność jest sterowana niezależnie od woli człowieka i proaktywnie działa już przed rozpoczęciem ruchu. Zmiana optymalnego stosunku stabilności do mobilności spowodowana brakiem równowagi mięśniowej prowadzi do powstania nieefektywnych wzorców ruchu, które często powodują ból, zranienia i obniżenie wytrzymałości. Ograniczenie sterowania ruchem z powodu obniżonego napięcia mięśniowego (hipotonia), jak i ograniczenie swobody ruchu przez wzmożone napięcie mięśniowe (hipertonia) powoduje nierównowagę mięśniową. Gdy stosunek stabilności i mobilności nie jest harmonijny, wtedy nasz układ nerwowy poszukuje wyjścia z tej sytuacji. Pierwotnie funkcjonująca synchronizacja zaangażowanych mięśni zostaje zastąpiona nieefektywnym wzorcem.
Utrata stabilności prowadzi do utraty mobilności, czyli w zachowaniu dziecka będziemy mogli zaobserwować unikanie ruchu (niepowodzenie) lub spowolnienie ruchu (kontrola). Może wystąpić utrudnienie ruchu (ból, ograniczenie), a nawet brak ruchu (utrata siły, nieruchomość, skurcz).
Co to oznacza?
Takiemu dziecku niektóre zadania, stosunkowo łatwe dla innych dzieci w tym samym wieku, będzie trudniej wykonać dlatego, że pojawił się nieefektywny wzorzec ruchowy. Niektóre odruchy wczesnodziecięce, które w pierwszych tygodniach życia były bardzo pomocne, wciąż są aktywne. Odruchy, które pomagały niemowlakowi w pierwszych tygodniach życia, zapewniając mu ochronę i bezpieczeństwo, nie są już tak pomocne, a z czasem wręcz zaczynają przeszkadzać. Utrudniają one na przykład wykonywanie wielu precyzyjnych ruchów, np. w uprawianiu sportu, a nawet przy pisaniu i czytaniu. Dzieci z opóźnionym rozwojem ruchowym, rozpoczynając naukę szkolną wykonują większość czynności wolniej i z mniejszą precyzją. Są postrzegane jako „niezdary potykające się o własne nogi”. Niechętnie uczestniczą w grach zespołowych i zabawach ruchowych, a także zajęciach technicznych i plastycznych. Często mają problem w nauce jazdy na rowerze czy rolkach, mają chorobę lokomocyjną. Zdarza się też, że są grymaśne lub nie wiedzą, jak użyć swoich mięśni. Na przykład dziecko nie może otworzyć ciężkich drzwi lub zamiast podać piłkę do kolegi, to ciska w niego piłką całą siłą. Nieprawidłowy rozwój sensomotoryczny dziecka powoduje, że ma ono trudności w opanowaniu podstawowych technik szkolnych.
 
 
Dziecko nie jest jednak skazane na wieczną porażkę. Gdy zauważymy wyżej wymienione problemy, wskazane byłoby przeprowadzenie diagnozowania poziomu zintegrowania odruchów wczesnodziecięcych przez wykwalifikowanego specjalistę, który posiada wiedzę i umiejętności w zakresie planowania i prowadzenia terapii sensomotorycznej.
Następnym krokiem jest opracowanie przez niego indywidualnego programu treningowego dopasowanego do problemu badanego dziecka. Winfried Scholtz, na co dzień kierujący specjalistycznym gabinetem treningu terapeutycznego w Forum Zdrowotnym w Chemnitz, posiadający bogate doświadczenie w pracy z osobami niepełnosprawnymi oraz w rehabilitacji zawodowej, zaproponował między innymi program treningowy „Flexi”.
 
Trenując według jego wskazówek można sprawić, że niezintegrowane odruchy osłabną i już nie będą tak przeszkadzać w codziennej zabawie i aktywności dziecka. Trening nie wymaga długiego, wielogodzinnego wysiłku, ale już 10 minut codziennie wystarczy, aby zauważyć pozytywne zmiany. Może to być krótki czas przed rozpoczęciem wykonywania zadania domowego. Ważne jest, aby trenować regularnie. Niektóre ćwiczenia mogą przypominać raczkowanie, gdyż zostały skopiowane ze sposobu zachowania bardzo małych dzieci. Aby maluch mógł sobie poradzić z przeszkadzającymi na jego etapie rozwoju odruchami wczesnodziecięcymi, po prostu „nadrobi” niektóre fazy rozwoju, które w przeszłości zostały pominięte, a teraz sprawiają mu sporo problemów. Taki trening polega na wykonywaniu bardzo prostych ćwiczeń, czasem wręcz kopiowaniu zachowań małego dziecka. Może się zdarzyć, że na początku trzeba będzie wykonywać poszczególne ćwiczenia przez dłuyższ czas, zanim dziecko nauczy się je robić prawidłowo. Właściwy trening zacznie się dopiero wtedy, gdy dziecko będzie bardzo dobrze znało ćwiczenia i nie będzie się zastanawiać, co powinno zrobić.
 
 
Dzięki regularnemu treningowi naprawdę bardzo szybko będzie można zauważyć poprawę w funkcjonowaniu dziecka, a radość z aktywnej i zręcznej zabawy z rówieśnikami i efektywnej nauki w szkole stanie się bezcenna i zaowocuje spełnionym, dojrzałym życiem.
                                                                                                                                                                       Katarzyna Orkisz
pedagog, tyflopedagog, terapeuta sensomotoryki (SM), terapeuta SI

Bibliografia:
 
1. Kranowitz C., Nie-zgrane dziecko. Zaburzenia przetwarzania sensorycznego – diagnoza i postępowanie, Wydawnictwo Harmonia, Gdańsk 2007.
2. Odowska-Szlachcic B., Mierzejewska B., Wzrok i słuch 2 zmysły wiodące w uczeniu się w aspekcie integracji sensorycznej, Wydawnictwo Harmonia, Gdańsk 2013.
3. Scholtz W., FLEXI – Program sensomotoryczny do treningu domowego dzieci w celu zintegrowania przetrwałych odruchów wczesnodziecięcych (Sensomotorisches Trainingsprogramm zum häuslichen Training für Kinder), Wedemark: MediTECH Electronic GmbH, 2009.
4. Woźnicka A., Rozwój myślenia w koncepcji J. Piageta, strona internetowa: www.kognitywistyka.net/encyklopedia/myslenie_wg_piageta.html (2010).